Dla Malwinki...
Czy pozwolisz, że Ci powiem... w wielkim skrócie i milczeniu.. że Ci oddam i otworzę..
w ciszy serc, w potoków lśnieniu.. słowa trzy przez sen porwane..
przez noc ukryte... przez czas schwytane... słowa trzy, co brzmią jak śpiew,
trzy proste słowa..
. Jesteś moim marzeniem :)
Strona Główna   |   Przesłanie 




23 lutego 2010.

Skoro czytasz tą wiadomość, oznacza to iż uznałem, że odpowiedni moment, aby pokazać Ci stronę i podzielić się z Tobą moimi przemyśleniami na Twój temat i udowodnić prawdziwość tego co napisałem w pierwszej wiadomości... Pisanie pod wpływem emocji jest najlepszym rozwiązaniem, bo piszę ,,na gorąco" to co myślę i czuję. Chciałbym zatem przekazać Ci całą, może nieco szokującą prawdę, przy pomocy wierszyka, moich przemyśleń i dwóch wybranych przeze mnie piosenek, zawierających odpowiednie przesłanie... Może uznasz mnie za debila, może nie, jednak chciałbym Ci pokazać, że nie potrafię przejść obojętnie wobec niektórych rzeczy i potrafię jako romantyk zrobić dla drugiej osoby coś spektakularnego :).

Choć się nie znamy, nic nie wiemy o sobie
To ja jednak znalazłem coś w Tobie.
I chociaż nie będę patrzeć w Twe piękne oczy,
śnić będę na pewno o Tobie po nocy.
I będę wspominać moje wiadomości napisane,
bo w sercu pozostały mi już tylko one...
 
Podobno każdy człowiek ma jakiś skarb, ale nie każdy zdaje sobie z tego sprawę... Dla jednych skarbem jest ich druga połówka... Dla innych własne dziecko... Są również tacy, którzy uważają za skarb to co mają w banku i portfelach... A moim skarbem jesteś Ty, Malwinko. Wczoraj usłyszałem piękne słowa. ,,Tam gdzie Twój skarb, tam będzie Twoje serce...". Moje serce jest jak wielki dom z tysiącem pokojów. Przychodzą takie chwile kiedy kolejny pokój mego serca oddaję tym, na których mi zależy. Dziś taki pokój nie pierwszy i z pewnością nie ostatni oddaję w Twoje ręce. Nawet jeśli słońce świeci, sprawia uśmiech promieniami,  to nie cieszy mnie tak bardzo, jak Ty swymi uśmiechami. Gdzieś na niebie lecą ptaki, swoim lotem zachwycone. Lecz ja zawsze wolę patrzyć w Twoje oczy rozmarzone, niestety póki co mogę tylko na zdjęciu. Nawet jeśli jest szczęśliwy, ten kto pomoc ma w potrzebie, to nie czuje tego, co ja, kiedy będąc z Tobą myślami jestem w niebie. Kocham, kiedy sny sprawiają, że rano budzę się uśmiechnięty i pełen chęci do życia.
 


Może to dziwne i nietypowe, ale jakże prawdziwe...